Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VEGE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VEGE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

Kolacja - bomba witamin

Po wczorajszym bieganiu i rowerze zrobiłam się oczywiście głodna. Postanowiłam przygotować zdrowy posiłek zawierający jak największą ilość zieleniny. Wtedy warto przygotować sałatkę, która zawiera dużo odżywczej sałaty i szpinaku. Wszystko to pokropiłam cytryną żeby żelazo ze szpinaku lepiej się wchłonęło do mojego organizmu.
Moja Kolacja
 
 

Na talerzu:
 Dwie kromki pieczywa orkiszowego (ok.140 kacl) posmarowane awokado. Na nich rukola i łosoś wędzony i szczypiorek. Do tego jajko(ok.70 kacl)  z wolnego wybiegu na miękko.  Szklanka wody z bazylią i truskawkami o której pisałam w poprzednich postach . Szczypiorek i sałaty pochodzą od mamy z ogródka. Polecam używać ekologicznych produktów jeżeli jest taka możliwość.
 
Sałatka zawiera piękne kolorowe warzywa. Dodałam do niej: zieloną Sałatę, rukolę, szpinak baby, rzodkiewkę, kukurydzę, paprykę pepperoni, pestki dyni (dużo żelaza) , orzechy włoskie , jajko na twardo. Polałam Oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia. Wyszła bardzo sycąca i dała mi dużo energii. Można dodać do niej cieciorkę albo tuńczyka.  Początkowo nie byłam przekonana do sałatek. Wydawało mi się, że nie można się nimi najeść . Tymczasem taka bomba witamin nasyciła mnie na dużej niż cokolwiek smażonego.

wtorek, 6 maja 2014

Co znajdziemy w mojej lodówce ?

Od ponad roku jestem na diecie wegetariańskiej (jem ryby i owoce morza. Budzi to tyle samo  kontrowersji co pozytywnych reakcji. Dziś chciałbym wam pokazać moje "lodówkowe standardy" :)

 Główny widok na lodówkę  
 A w niej zawsze :
=> kapusta kiszona przez moją mamę
=> łosoś filet, pstrąg filet czasem makrela
=> sery żółte i mozzarella  (kocham)
=> ser kozi
=> jogurty activia zbożowe na II śniadanie
      na zmiane z serkami wiejskimi
=> włoszczyzna do bulionu
=> szpinak w liściach
=> warzywa, warzywa warzywa










Warzywa zajmują całą dolną część mojej lodówki
Zawsze mam : papryki, brokuła, cytryny, ogórka , cukinie i szczypiorek

Na półce:
 Bez ryb ani rusz. Mają wiele pożytecznych kwasów omega i białka które jest mi niezbędne w diecie. Lubię tłuste ryby morskie które mogę mogę jeść wszędzie bez obaw o ości. Łososia w plastrach zazwyczaj jem na śniadanie z ogórkiem razem z pełno ziarnistym pieczywem albo dodaje do sałatki z pestkami dyni i jajkami. To jedna z moich ulubionych sałatek  po siłowni. Gotowe uwędzone ryby są ratunkiem na lunch do pracy kiedy nie zdążyłam nic przygotować no i filet z łososia zawsze przyjdzie na niego odpowiednia pora. Uwielbiam go z kaparami i białym winem.


 Drzwi lodówki

 W drzwiach zawsze stoi jakaś resztka zupy kremu. Robię je bardzo często. W zimie są moją ulubioną kolacją. Jest trzymany  w specjalnym opakowaniu z przykrywką.  Tym razem jest to krem z kalafiora. Do tego ostre papryczki tao tao które urozmaicają moje posiłki. Jedna dodana do zupy potrafi mocno namieszać.  Musztarda , śmietana i  majonez. Do tego mleko zawsze 0,5% (innego nie lubię) oraz miód. Zielone oliwki i masło osełka.
 Do tego oczywiście dochodzi moja magiczna spiżarka. Ale to już w następnym poście. Tam przechowuję wszystkie warzywa strączkowe, kaszy, ziarna i orzechy .....

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moje TOP 10 - zdrowe przekąski

Kiedy mam ochotę na coś do jedzenia staram się wybierać coś co da mi jakieś dodatkowe korzyści a nie tylko puste kalorie. W myśl zasady moje ciało jest moją świątynią , możemy oddać mu cześć w następujący sposób : 
 
1. Jajka 
najzdrowiej : na miękko 
zalecana dawka - 2 dziennie 
kacl : 71
Duża białka i możliwości przyrządzenia.Wybierając jajka na śniadanie i kolacje mamy możliwość uniknięcia późniejszego podjadania. To wszystko dzięki wysokojakościowemu białku. Jem je na miękko na śniadania i na twardo na kolacje (na kanapkę) . Jedno jajko to ok. 71,5 kcal, z  których ok. 44,7 pochodzi z  tłuszczów, 25,2 z białek i 1,6 z węglowodanów. Najlżej trawione, najlepiej przyswajane są jajka gotowane na miękko i takie właśnie najbardziej lubię:)  Jajka gotowane powyżej 10 minut są już ciężej trawione przez nasz żołądek , a oprócz tego takie gotowanie powoduje starty witamin o (nawet o ok. 40%)

Więc jak jajo to na miękko i z umiarem bo jedno jajko to 211 mg cholesterolu.

2. Orzechy 
najzdrowiej : jako przekąska w ciągu dnia 
zalecana dawka : ok. garść dziennie 
kacl : garść : 188 (laskowych) 
Laskowe, migdały  i nerkowce mimo zawartych tłuszczów  bardzo zdrowe. Hamują apetyt i poprawiają nastrój poprzez zawartość serotoniny. Pozytywnie działają na sprawność umysłową   no i są pyszne. Kupuje je na wagę. Lepiej zjeść garstkę niż całą torebkę :)

3. Awokado 
najzdrowiej :jako masło do kanapek
zalecana dawka : pół dziennie 
kacl : 224 (całe awokado) Zawiera od groma zdrowych  tłuszczów jednonienasycone oraz omega-3 które są bardzo zdrowe dla naszego serducha. Dodatkowo działa na obniżanie ciśnienia krwi i zapobiega skokom cukru. Ma działanie przeciwzapalne i przeciw-starzeniowe.  Ulubiony przysmak najszybszego plemienia na świecie.  Jak Awokado to oczywiście guacamole czyli połączenie awokado z limonką, czosnkiem, chili i pomidorem. Z powodzeniem może zastąpić masło na kanapki. Smarując nim kanapkę zyskamy więcej niż z margaryny

4.  Masło orzechowe 
najzdrowiej :jako masło do kanapek
zalecana dawka : dwie łyżeczki dziennie
kacl : 70  (jedna łyżeczka) Uwielbiam. Najlepsze jest oczywiście to z orzechów nerkowca a nie z orzechów ziemnych.
Masło można również zrobić samemu. Trzeba tylko zblendować orzeszki ziemne (najlepiej prażone) i ewentualnie dodać swoje ulubione dodatki. Kromka razowego pieczywa cienko posmarowana nie dostarczy nam wcale dużo kacl.

Trochę naukowo :
Łyżeczka to 70 kalorii , niewiele błonnika, węglowodanów oraz białka, za to dużo tłuszczu – w 10 gramach jest prawie 7 gramów. Są to  w większości zdrowe tłuszcze roślinne, w tym nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwasy omega-6 które są dla nas niezbędne. W maśle zawarte są również  witaminy oraz pierwiastki – witaminę E (to silny antyoksydant) i z grupy B, a także fosfor, potas, magnez, wapń, żelazo, mangan, cynk, miedź. Fistaszki zawierają sporo kwasu foliowego (witamina B9), są więc polecane kobietom w ciąży i wege

5. Granat
najzdrowiej :jako sok
zalecana dawka : 250 ml soku dziennie
kacl : 83 (jedna sztuka owocu) Boski owoc i bomba witaminowa . Więcej tutaj sok z granata

6. Owsianka
najzdrowiej : z mlekiem na śniadanie
zalecana dawka : 1 dziennie
kacl : 300-400 (na miskę owsianki z mlekiem) Ziarno owsa jest najbardziej bogate w białko. Razem z produktami mlecznymi dostarcza nam wszystkich potrzebnych aminokwasów. Zawiera dużo witaminy B6 (pamięć i koncentracja).

Dodatkowo dostarcza dużo magnezu i żelaza. Ma właściwości prebiotyczne czyli dobrze działa na trawienie i ma dużo błonnika. Udowodnione jest że codzienne spożywanie płatków owsianych zwiększa naszą wydolność i sprawność fizyczną (czy pomoże mi pobiec ? :)

7. Kakao
najzdrowiej: kakao dobrej jakości (nie szybkie rozpuszczalne) 
zalecana dawka : 1 szklanka dziennie 
kacl : 125 na szklankę

Dobrej jakości kakao doda organizmowi sporą dawkę wapnia, żelaza, cynku oraz magnezu. Skutecznie poprawia koncentrację, przydatne jest również w walce ze stresem.

Klasyczne i wysoko jakościowe kakao ma intensywny smak. Wystarczy płaska łyżeczka na szklankę mleka i już mamy smak. Szklanka mleka 1,5 proc. z łyżeczką klasycznego kakao  to 125  kalorii.

 Ta sama szklanka mleka z dodatkiem kakao szybkiego  to 150-180 kalorii bardziej pustych, bo pochodzących w dużej mierze z cukru ( będzie go ok 4 łyżeczek na szklankę).

 8. Gorzka czekolada
najzdrowiej: czekolada wysokiej jakości powyżej 70 %
zalecana dawka : 1 tabliczka na tydzień
kacl : 40-50 kacl na kostkę
Działa antynowotworowy. Dodatkowo zapobiega starzeniu się. Im bardziej gorzka czekolada tym ma więcej antyoksydantów. Kupujmy taką powyżej 70% a obniży nam cholesterol a nawet ochroni nas podczas opalania.

9.Serek wiejski 
najzdrowiej: sam lub z warzywami
zalecana dawka : 1 dziennie
kacl : 130 
Moje ulubione drugie śniadanie. Bogate w białko warto nim zastąpić słodkie jogurty i serki. 
Ma bardzo mało węglowodanów.  Brak konserwantów zagęstników oraz barwników.
Kupujcie ten całkowicie naturalny bez słodkich owoców z cukrem.
Można również z niego przygotować pasty z łososiem i ogórkiem pycha !

10.  Wasze propozycje :) i sprawdzone przekąski




czwartek, 24 kwietnia 2014

Wegańskie Chili Corn Corn - po biegu

Jestem w trakcie czytania świetnej książki Jedz i biegaj o życiu Scotta Jurka słynnego ulramaratończyka. W książce są również zawarte przepisy wegańskie które postanowiłam wypróbować.
 
Polecam przepis poniżej. Przygotujcie sobie naprawdę wielki garnek bo porcja starczy wam na kilka dni. Autor zaznacza w książce że Scott Jurek po skosztowaniu tego dania zmienił styl żywienia na wegański. Był tak zachwycony kompozycją smakową. Mój mąż mięsożerca również jest zachwycony
 
Narzędzia : duży garnek , deska do krojenia , nóż , łycha do mieszania
Składniki według książki (na czerwono moje modyfikacje)
2 łyżki  oliwy z oliwek
2 posiekane ząbki czosnku dałam 3
1 szklanka drobno posiekanej cebuli  nie dałam bo nie lubię :)
8-10 średnich, drobno pokrojonych pieczarek
½ szklanki drobno pokrojonej zielonej papryki
½ szklanki drobno pokrojonej czerwonej papryki
½ szklanki drobno pokrojonej marchewki
1 papryczka jalapeno – lub inna ostra – dałam 2 papryczki Tao Tao w słoiku
1 szklanka mrożonych ziaren kukurydzy - dałam 2 puszki
1 łyżeczka mielonego kminku
½ łyżeczki mielonej kolendry
2 łyżki chilli w proszku
2 łyżeczki soli morskiej, więcej do smaku
½ łyżeczki czarnego pieprzu
800g krojonych pomidorów z puszki czyli 2 puszki
450g przecieru pomidorowego dwa słoiki
450g odsączonej  fasoli z puszki 2 puszki
450g odsączonej czerwonej fasoli z puszki 2 puszki
450g odsączonej czarnej fasoli z puszki  dałam jedną puszkę czerwonej
2 ½ szklanki wody
½ szklanki bulguru   użyłam kaszy jaglaną
Ostry sos lub pieprz Cayenne (niekoniecznie)
¼ szklanki posiekanej świeżej kolendry, do przybrania 
 
 
1. Paprykę i pieczarki i marchewką podsmaż z czosnkiem i przyprawami  ok 12 min do miękkości
(wszystkie przyprawy z przepisu oprócz świeżej kolendry)
 
2. Dodaj fasole, kukurydze, przeciery i gotuj wszystko 30-40 min
 
3. Ugotuj kasze i wymieszaj ją z daniem na samym końcu
 
:) pycha !!!!!!
 
Zabieram to ze sobą na lunch do pracy i jem w domu. Co prawda ta potrawa kojarzy się raczej zimowo ale sprawdzi się również w chłodne wieczory. Dużo energii i białka. Później wrzucę wam zdjęcie.
 
 
 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Jak spędziłam święta

Święta , święta i po świętach nikt już o nich nie pamięta. Ja swoje spędziłam aktywnie. Między jednym posiłkiem a drugim starałam się wpleść  aktywność fizyczną . Dużo łatwiej jest się zmobilizować gdy jest sie właścicielem szalonego labradora. Ale zacznijmy od początku :

Wielki Piątek
trening Biegowy no. 1
Szczęśliwie już urlop od pracy.  Z samego rano wzięłam psa i rozpoczęłam pierwszy poważny trening biegowy. Rozpoczęłam od marszobiegu.
10 min rozgrzewki - w moim wypadku szybki marsz
2 min - truchtania
2 min - marszu
Powtórzyłam tą sekwencję 6 razy i wróciłam szczęśliwa do domu.
Te 2 min uświadomiły mi że moja wydolność oddechowa jest zerowa i przygotowania do biegania muszę rozpocząć naprawdę od samego 0.

PASZTET z kaszy jaglanej
upiekłam również wegetariański pasztet żeby poczęstować rodziny :)
użyłam do jego przygotowania :
kaszy jaglanej(szklanka) , marchewki(0,5kg starte na tarce) , soczewicy(szklanka) kostki warzywnej   i wszystkich możliwych nasion (siemienia lnianego, sezamu, słonecznika, pestek dyni) .
W piecu ok. 60 min w temp. 190 C .
Rodzina była zachwycona :)  

Wielka Sobota
Tutaj już się działo. Po święceniu jajek wybrałam się z całą rodziną w góry. Według aplikacji na telefonie przeszłam 15 km . No i szczyt Kopy był nasz. Ten marsz po górach naprawdę dał mi porządny wycisk. Kiedy schodziłam w dół nie było żadnych przerw i nogi zaczynały mi już powoli doskwierać. Ale udało się . Tym którzy mają w zasięgu Biskupią Kope 889 n.p.m serdecznie polecam. Szlak jest bardzo przyjemny. Można go dodatkowo wydłużyć idąc szlakiem Wolfa
 
Niedziela Wielkanocna
Trening Biegowy no. 2
Z samego rana wybrałam się do parku nad Odrą w Opolu. Znalazłam wspaniałą ścieżkę zdrowia która posłużyła mi na kolejną rundę marszobiegów . Powtórzyłam trening z wielkiego piątku.
Powyżej możecie zobaczyć jak moje początki zarejestrowała aplikacja na telefonie. 
Następnie po obiedzie wybrałam się jeszcze raz do parku na wyspie bolko. Tym razem rowerem.

Powoli uzależniam się od aktywności fizycznej . Nawet w święta nie potrafię odpuścić :)




czwartek, 17 kwietnia 2014

Plemię Tarahumara - szybcy veganie

Uwielbiam czytać książki. A ponieważ coraz częściej skupiam się na tym żeby biegać łącze przyjemne z pożytecznym. Chciałabym się z wami podzielić lekturą, która zrobiła na mnie duże wrażenie czyli "Urodzeni biegacze". Książka opisuje styl życia i tajemnicę plemienia najlepszych biegaczy na świecie. Biegaczy którzy są weganami.

foto: sklep.napieraj.pl 

 Członkowie plemienia zamieszkują stan  Chihuahua w Meksyku. Bieganie jest ich stylem życia i  jedyną pasją . Poza tym są weganami co utwierdza mnie w przekonaniu, że do osiągania wyników w sporcie mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego nie są  potrzebne. Tarahumarowie byli wielokrotnie wykorzystywani przez ludzi bazujących na ich talencie. Sponsorzy którzy wystawiali ich w ultra maratonach płacili im kukurydzą a sami się wzbogacali. Kiedyś zostali zaproszeni na olimpiadę. Przegrali bieg na 42 km ponieważ nikt ich nie poinformował że będą biegli tylko 42 km. Dla nich dystans maratonu to rozgrzewka. Rozpędzają się po takim dystansie. Dlatego też członkowie plemion zaprzestali udziałów w zawodach.  Firmy odzieżowe chciały na wszelkie sposoby nakazać im reklamę swojego obuwia. Jednak oni biegają w .... sandałach zrobionych ze skóry według własnego projektu. 
www.goshenfilm.com

Niestraszny im brak amortyzacji. Oni są urodzeni do biegania. Nie wiem czy wiecie ale swojego czasu Nike wypuściło specjalnie zaprojektowane minimalistyczne obuwie. Pod spodem możecie zobaczyć przykład buta który został zaprojektowany tak aby jak najbardziej przypominał naturalny ruch stopy : 
Producenci zachwalają swój produkt pisząc iż w celu ich stworzenia przyglądali się życiu plemienia Tarahumara. 

Albo skrajnie i bardzo "blisko" podłoża:)


Jestem pod dużym wrażeniem historii plemienia i książki opowiadającej ich historię. Jest to dowód na to że każdy  może biegać i odnosić świetne rezultaty w tej dziedzinie.  Ludzie zostali stworzeni do biegania które niestety z rozwojem cywilizacji coraz bardziej zaniedbujemy.Oczywiście plemię opisane w tym poście jest pewnego rodzaju skrajnością. Średnio biegają po 100-200 km. Jednak pokazują nam, że bieganie jest naturalne  i nie wymaga od nas żadnych nakładów finansowych. No i oczywiście ludzie nie muszą jeść mięsa :) hehe ale to już taka  moja dygresja 

poniedziałek, 31 marca 2014

Zbliża się delegacja

Dziś chodziło mi się świetnie. 45 min chodzenia po bieżni minęło bardzo szybko i spaliłam ok. 200 kacl . Maszerowałam ze średnią prędkością 6,3  km/h . Później 15 min oribiterka i godzina cardio upłynęła przy ulubionej playliście. Oba urządzenia były ustawione na program hill (poziom 5).
 
Po mniej więcej dwóch miesiącach maszerowania na bieżni 2-3 razy w tygodniu widzę ogromne postępy. Jeszcze nie dawno bardzo bolały mnie nogi i nie mogłam dobić do prędkości 6,3.
Dodatkowo chodziłam ok. 15-20 min. Teraz bez problemu osiągam 45 min w terenie górskim przy stałej prędkości 6,3-6,5km/h.
 
To wszystko wskazuje na to że moja forma się poprawia i trzeba zacząć wyżej mierzyć.
 
Już niedługo przyjdzie pora na bieganie. Moje przygotowania  mogą wam się wydać karkołomne ,  jednak wieżę że dobra rozgrzewka pomoże mi w przyszłości lepiej biegać.  
 Póki co wybieram się jutro w delegacje co oznacza 4 dni bez siłowni, nieregularne  jedzenie między spotkaniami oraz tłuste kolacje. Postanowiłam zaplanować  sobie szybkie ćwiczenia które można wykonać w pokoju hotelowym aby zbytnio się nie rozleniwić. Zaletą podczas kolacji służbowych jest mój wegeterianizm. Podczas gdy wszyscy zamawiają tłuste steki ja mogę cieszyć się chudą rybą.

Postaram się znaleźć czas podczas delegacji żeby dokładnie wam opisać jak nie wyjść z formy podczas takich wyjazdów oraz jak efektywnie wykorzystać czas którego w podróży służbowej mamy tak mało :)
 

sobota, 29 marca 2014

Weekendowy OBIAD

Jest taka zapiekanka którą uwielbiam , kocham i jem co weekend :) 
Zawiera bardzo dużo warzyw oraz pyszny sos serowy
Zdaje sobie sprawę, że zapiekanka z serem to nie jest jeden z najlepszych
dietetyczny przepisów
Jednak jem ją co weekend i mogę wam zagwarantować, że przy 
utrzymaniu aktywności fizycznej nie doda wam kilogramów
VEGE ZAPIEKANKA
Jak ją zrobić :

1. Makaron penne pełnoziarnisty ( 2/3 paczki )
2. Papryki (ok. 2-3 sztuki w ulubionym kolorze) 
3. Pieczarki 300 gr
4. Brokuł 1 sztuka
5. Suszone pomidory  dwie garście
6. Czarne oliwki  1 garść
7. Sos śmietanowo - serowy (sos beszamelowy z mlekiem 0,5% ) 

Gotujemy makaron (10min)  i brokuła(5-10min). Papryki z pieczarkami smażymy w woku. Kroimy oliwki i suszone pomidory. Do sosu beszamelowego dodajemy trochę śmietany i sery (wasze ulubione). W wersji jeszcze bardziej "mniej fit" można posypać startym serem żółtym. Do pieca na 180 stopni na 20 min.

Ja robię dwie warstwy (1 warstwa = makaron + brokuł + warzywa + oliwki+ pomidorki + sos)




























niedziela, 23 marca 2014

Dlaczego jestem wegetarianką ?

Jak wiecie jestem wegetarianką a to oznacza że nie jem mięsa. Definicja mówi, że  wegetarianin nie je również ryb i owoców morza.  Ja dopieram dietę zawsze do siebie a nie do definicji dlatego ryby i owoce morze jem.

 Jak to się wszystko zaczęło ? 

Przestałam jeść mięso równo rok temu. Ten czas zmusza mnie do refleksji nad tym czy było warto ?
Po pierwsze to nie było dla mnie żadne wyrzeczenie i od tego trzeba zacząć decydując się na inną dietę. Jeżeli lubisz mięso i nie potrafisz wyobrazić sobie grilla bez kiełbaski zapomnij o wegetarianizmie. Mam do tego dosyć liberalne podejście. Nigdy nie będę nikogo namawiać na przejście na wegetarianizm. Moim zdaniem kto to czuje ten po prostu nim zostanie. Mięso jakie spożywałam  to była najczęściej pierś z kurczaka. Na grillu mogłam zjeść maksymalnie pół kiełbasy. Kiedy znajomi zachwycali się upieczonym kurczakiem ja ledwie mogłam zmęczyć skrzydełko. To wszystko dało mi do myślenia. Dlaczego mi to nie smakuje ? A skoro chętnie pożeram jedynie Big Maca w Macdonaldzie to może lepiej przestać ? Rok temu w święta Wielkiejnocy zjadłam ostatni kawałek suszonej  kiełbasy i powiedziałam nigdy więcej nie zjem mięsa. Oczywiście musiałam stoczyć wiele walk. Moja mama nie potrafiła tego zrozumieć, teściowa patrzy krzywo że nie jem schabowego. Dla większości ludzi "wybrzydzam" . Ale ja wiem swoje. Od tego czasu czuje się "lekka" to chyba jedyne określenie, które przychodzi mi na myśl. Nie mam również nadwagi, wzdęć i pełnego brzucha. Wprowadziłam do menu dużo warzyw, roślin strączkowych. Dawniej ich spożywanie było znikome w mojej diecie. Nauczyłam się gotować zdrowo i dzięki temu mój mąż (wielki fan mięsa) zawsze w weekendy je ze mną wegetariański obiad. W tych czasach to bardzo ważne. Mięso w samo w sobie nie ma swojego smaku. Trzeba więc je smażyć doprawiać itd. Tym samym dodajemy masę niebezpiecznych związków do naszego posiłku. Dodatkowo na trawienie mięsa organizm potrzebuje spore ilości witamin i mikroelementów i dlatego mięso nigdy nie będzie do końca strawione, będzie ciągle gnić w układzie pokarmowym jeżeli nie dodamy do posiłku solidnej porcji warzyw.

Jeżeli nie chcecie przechodzić na wegetarianizm róbcie sobie jeden dzień w tygodniu wolny od mięsa. Całkowicie  się go wyrzeknijcie. To naprawdę wpłynie pozytywnie na wasze trawienie a i nie zaszkodzi diecie. Co wy na to żeby był to na przykład wegetariański czwartek ???  Dodatkowo zapatrujcie się (w miarę możliwości ) w mięso dobrej jakości. Lepiej jeść rzadziej ale lepiej 

Podsumowując : 

1. Jedz dużo warzyw razem z mięsem ułatwisz jego trawienie 
2. Wybieraj mięso dobrej jakości 
3. Rób jeden dzień w tygodniu bez mięsa 
4. Jeżeli nie lubisz mięsa - ZOSTAŃ WEGE :) 
5. Zupy kremy gotuj na bulionie z warzyw 
6. Wyszukuj wegetariańskich przepisów nawet jeżeli jesz mięso
7. Możesz spróbować nie jeść mięsa 30 dni i zobaczyć jak zareaguję twój organizm 
POWODZENIA :) 

 
Czuje się wspaniale i lekko a dodatkowo w lodówce zawsze mam :
- soczewicę,
-  cieciorkę
 - oliwę,
- pomidory z puszki,
- makaron razowy, 
-kaszę kuskus 
-oliwki
- suszone owoce,
- pestki z dyni lub słonecznika, siemię lniane,
- dużo  owoce
- dużo warzyw