Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2019

Jak wstawać wcześniej ?

Z chwilą gdy w moim życiu pojawił się mały człowieczek całe życie przewróciło się do góry nogami. Dotychczas najwięcej czasu dla siebie miałam popołudniami po pracy, wolna od wszelkich zobowiązań poświęcałam ten czas na różnego rodzaju aktywności. 

Jednak wraz z narodzinami dziecka wszystko si ę zmieniło. Bardzo szybko zorientowałam się że jedyny czas jaki jestem w stanie dla siebie wygospodarować zaczyna się o 05:00 rano. Z największego śpiocha na świecie musiałam przejść przemianę i stać się rannym ptaszkiem. Było to dla mnie nie lada wyzwanie z uwagi na to że jestem 100% sową. Jednak wszystko jest kwestią chęci i motywacji. 

Rano możemy zobaczyć świat w zupełnie innych kolorach 


Teraz uważam, że wstanie o 05:00 jest bardzo produktywne chyba że nie masz o tej porze nic do roboty wtedy to z pewnością się nie sprawdzi. 
Poniżej znajdziecie kilka sprawdzonych wskazówek  jak wstawać wcześniej z moimi przykładami. 

Jak wstać o 05:00 rano ? 

1. Znajdź swoja pasję - żeby wstawać wcześniej musisz być podekscytowany na czekające cię rano aktywności. To musi być coś na co zupełnie nie masz czasu w ciągu dnia. U mnie genialnie sprawdza się joga.  Dla ciebie może to być bieganie albo medytacja, a może po prostu pracowanie na swoim biznesem ? Nieważne co wybierzesz rano jesteś najbardziej kreatywny. 

2. Idź spać wcześniej - jeżeli chcesz wstać o piątej rano i zacząć dzień ze wspaniałą energią nie ma innego wyjścia. Musisz zacząć kłaść się o wczesnej porze. iPhone ma teraz aplikacje która może ci przypomnieć o której masz się położyć żeby wstać o ustalonej przez siebie godzinie. 

3. Zapisz 3 priorytety na których chcesz się rano skupić. Tyle w zupełności wystarczy żeby mieć produktywny poranek. 

4. Połóż budzik daleko od siebie. Może w innym pokoju ? Albo przy ekspresie z kawą na pewno będziesz jej rano potrzebował . To pomoże Ci zwalczyć nawyk wyłączania budzika lub włączania opcji drzemki. 

5. Zadbaj o siebie - w zależności co sprawia ci największą przyjemność. Prysznic , poranna pielęgnacja cery , maseczka i czytanie gazety ? Ja pije ciepła wodę z cytryną żeby pobudzić organy do życia i ruszam do pokoju ćwiczyć jogę. 

6. Zrealizuj co ś ze swojej listy. Poczujesz się wspaniale gdy zdasz sobie sprawę, że masz już za sobą cześć pracy podczas gdy cały świat dopiero wypija pierwszą kawę. Ja lubię wykonać zadanie które spędza mi sen z powiek. Dzięki temu reszta dnia upływa mi bez zmartwień 

7. Nawyk - to jest najważniejsze. Wstawanie wcześniej musi stać się twoim nawykiem. Nie będzie łatwo ale krok po kroku można wypracować w sobie każdy nawyk. 


Na pewno już teraz masz w głowie cała listę rzeczy które uniemożliwią ci wstawanie o piątej rano. Spokojnie,  każdy musi wypracować swoją własną rutynę. Jeżeli pojawią się jakieś przeszkody , przeanalizuj je i zastanów się co możesz usprawnić, żeby następnego dnia już się udało.

Jeżeli zgłębisz się w plan dnia ludzi sukcesu bardzo szybko odkryjesz, że większość z nich wstaje wcześnie rano zanim cały świat nabierze tempa. 






wtorek, 11 lipca 2017

P90X Recenzja - extreme home workouts

Zrób co możesz i zapomnij o reszcie – P90X

P90X zaczęłam na początku maja. Dla tych którzy nie znają tego programu krótkie wprowadzenie.

Co to jest P90X
Reklamowany w Stanach Zjednoczonych jako program fitnesowy z naciskiem na słowo ekstremalny.  Jest to zestaw DVD które obejmują główną cześć czyli trening siłowy (klatka, ręce, brzuch, nogi, plecy) oraz uzupełniający taki jak rozciąganie, kardio oraz joga. Wszystko ułożone w 3 bloki treningowe które razem trwają 90 dni.


Co jest  trudne ?
Program musi być robiony codziennie przez 90 dni. Jest to nie lada wyzwanie dla naszej organizacji czasu. Biorąc pod uwagę, że każdy trening trwa średnio godzinę oraz piętnaście minut. Poza tym trening może być ekstremalny lub lekki wszystko zależy od obciążenia, którego użyjemy.  Zdecydowanie jest to jednak program dla wszystkich.  Z naciskiem na ludzi , którzy chcą trenować z obciążeniem ale nie do końca wiedzą jak się za to zabrać oraz od czego zacząć.
Przykładowy tydzień P90X :

Pon
Wtorek
Środa
Czwartek
Piątek
Sobota
Niedziela
Klatka/Plecy 60 min
Brzuch 15min
Pylometrics
(mocne cardio 1h )
Ramiona, Ręce, Triceps
Brzuch
YOGA
1,5 h
Nogi
Plecy
Brzuch
Kenpo
Kardio sztuka walki 1h
Odpoczynek/
Rozciąganie

Wystarczy zdobyć 90 iksów i wyzwanie zaliczone :) 






Zdecydowanie najlepsze
Moim ulubionym blokiem jest system ćwiczeń Pylometrics , który dla mnie był zupełnie nowy. Jest to bardzo intensywne kardio z wieloma podskokami oraz Joga X , która nie ma nic wspólnego ze spokojnym rozciąganiem ! Przez półtora godziny robimy sekwencje z Jogi Ashtangi prawie jakbyśmy robili Kardio. W tym programie nic nie jest lekkie J

Efekty
Program po mistrzowsku spalił moje boczki i powiększył procent masy mięśniowej. Po 30 dniach byłam wręcz zdziwiona jak bardzo można wysmuklić talie w ciągu 30 dni. Robię program razem z mężem i u niego efekty są jeszcze większe. Naprawdę wspaniałym pomysłem jest robić program razem. Jest to ogromne wyzwanie i nie raz będziecie załamani, że musicie zrobić półtora godzinny trening. Jednak z perspektywy czasu ja i mój mąż bardzo się przyzwyczailiśmy do ćwiczeń. Aktualnie mamy zaliczone ok ¾ programu i powoli zbliżamy się do końca. Nasze życie, wolny czas i weekendy zaczęliśmy planować pod P90X co w rezultacie dało nam w prezencie wspaniały nawyk. 


Tutaj wykres mojej wagi od P90X do teraz z serwisu Garmin 
przesyłane przez moją wagę (nie oszukiwany) . 



Dieta
Do programu dołączony jest plan żywieniowy. Oczywiście bez diety się nie uda. Na początku skupiamy się tylko na proteinach aby w 3 miesiącu zwiększyć ilość węglowodanów. Ja diety nie trzymam się w 100% . Pozwalam sobie na cheat meale  w weekendy a i tak widzę ogromne efekty.


Prowadzący
I tutaj ukłony w stronę prowadzącego. Przy nim mogą się schować wszystkie nasze trenerki Fitness. Moim zdaniem najwspanialszy trener jakiego widziałam. Charyzmatyczny, motywujący i zabawny. Czas leci szybko a komentarze rozbawiają do łez.

Program nie należy do najtańszych. Jednak jeżeli uda wam się wytrwać efekty przerosną wasze oczekiwania. Będziecie w swojej życiowej formie. Zauważycie, że robicie więcej pompek, wyżej podnosicie nogi i możecie zrobić głębsze skłony. Program oprócz wspaniałej rzeźby da wam coś o co bardzo trudno: NAWYK co w przypadku mojego męża zadziało wspaniale.




 Ja pomimo posiadania nawyku reguluranych ćwiczeń postanowiłam zrobić P90X żeby zwiększyć ilość mięśni . Dzięki temu mam nadzieje lepiej będzie mi się biegało :P  


Pod koniec wyzwania wrzucę zdjęcia jak zmieniła się moja sylwetka :-) 






wtorek, 14 czerwca 2016

Nowe wyzwanie

Długo nic nie pisałam. Głównie dlatego że o wiele szybciej wrzuca mi się rzeczy na Facebooka na którego was serdecznie zapraszam. Zawsze znajdzie się tam jakieś zdjęcie lunchu lub obiadku, które was zainspiruje. 

Po osiągnięciu celu numer 1 czyli ładnej figury na wakacje, zaczęłam myśleć na celem numer dwa. 

Bieganie 
Jak wiecie od momentu rzucenia palenia usilnie staram się biegać. Początkowo myślałam że moim głównym celem długodystansowym jest maraton. Przebiegnięcie 42 km wydawało się oczywistym celem dla kogoś kto nagle bardzo polubił bieganie. 

Okazało się że nie do końca. Bieganie owszem mi się spodobało a nawet bardzo pozytywnie się do niego nastawiłam , ale tak naprawdę są też inne dyscypliny które lubię a one w przeciwieństwie do biegania sprawiają mi mniej kłopotów i rozterek "czy to ma sens "? 

Pływanie
Pływam od zawsze, pływam dużo i szybko . I pływam źle :) 
Odkąd wzięłam trenera do pływania przekonałam się że moje ręce i nogi bardzo często po prostu źle pracują. To ręka nie wchodzi pod tym kontem , to nogi do żabki źle. 
Ale uczenie się tego i ciągła poprawa, sprawia mi dużo radości i przede wszystkim efekty są. 

Rower 
Tak.......to dalej dla mnie dosyć tajemniczy osprzęt ale oswoją powoli moją treningówkę a nawet zaczynam myśleć o szosówce. 

Czy wiecie co chodzi mi po głowie :- ) ???


Mała podpowiedz 

środa, 4 maja 2016

Efekty po dwóch miesiącach ćwiczeń

Czyli jak zakończyło się moje wakacyjne wyzwanie. Muszę przyznać że tym razem zrobiłam małe usprawnienie otóż w 70%  treningów zaufałam zawodowcom :) To oznacza że regularnie chodziłam na fittnes . Mniej więcej jak niżej

Wtorek - Sztangi, przysiady trochę crossfit
Czwartek - Spinning + czasami HIT
Piątek - ABT / Tabata

Możecie zobaczyć że w Lutym wyglądało to tak : 11 h , 5511 kcal (prawie 1kg)
 W Marcu dodałam dodatkowe biegania i kilka spacerów nic specjalnego ale dało efekty.
Razem w Marcu : 22 h ,10 204 kcal (prawie 1,5 kg)

Razem to około 2,5 kg mniej i tyle faktycznie mi ubyło. Bardzo ważna informacja że oprócz tego starałam się w miarę zdrowo odżywiać ale diety nie udało mi się utrzymać :)

Kolejna ważna informacja : po wakacjach, po przerwie w aktywności w kwietniu i po mimowolnej większej dawki kalorii , kilogramy nie wróciły. 

To oznacza że schudłam zdrowo i prawidłowo. Niestety ilość kilogramów nie jest zastraszająca wielka  ale jeżeli chodzi o sylwetkę różnica jest bardzo duża. Wszyscy znajomi mówią że schudłam i czuje to po moich ubraniach. Z pewnością nabyłam większe mięśni pośladków po robieniu masy przysiadów na zajęciach. Faktyczny ubytek w ciele szacuje na więcej niż 2,5 kg :)

Podsumowując : postawiłam na sport , mniej na dietę , jadłam okazjonalnie słodycze i pizze  bo nie mogłam sobie odmówić. Mimo to starałam się na co dzień zdrowo odżywiać. Diete 1000 -1200 kcal udało mi się utrzymać ok. 10 dni . Niestety nie wspominam tego najlepiej :) Jakbym miała podać receptę na sukces ? Zajęcia fitness 3 razy w tyg (o dużej intensywności ) + bieganie/góry + dieta oparta na warzywach , chudym mięsie ale o łącznej kaloryczności >1700 :)

A oto klika FIT zdjęć z wakacji :)
Rowerowa wycieczka 30 km :) 





A tu dowód że FIT jest się nawet na wakacjach :) Cudny bieg wzdłuż oceanu





wtorek, 22 marca 2016

Pierwszy dzień wiosny

Pierwszy dzień wiosny spędziłam w górach biegając. Dumnie brzmi. Oczywiście jest to bardzo mała góra i robiłam marszobiegi ale jednak :) Sport towarzyszy mi w moim wyzwaniu regularnie. Naprawdę nie mam problemu że mi się czegoś nie chce. Większy problem jest z dietą . Czasami po prostu zabiłabym kogoś za czekoladkę . Powoli pozwalam sobie na coraz więcej a wakacje już tuż tuż.  Z  drugiej strony muszę szykować organizm na wakacyjną ucztę. 

 Jak wyglądają treningi ? 
=>  zajęcia fittnes (ogólne ABT/Cross/) - 2/3 razy w tyg (główny nacisk na pośladki i brzuch - dużo przysiadów z obciążeniem) 
=> spinning - raz w tyg zawsze w czwartek 
=> bieganie 2 razy w tyg (Czasem jeszcze na siłowni) dwa biegi 5 km i 7km w weekend kiedy mam więcej czasu 


Jak wygląda żywienie 
W weekendy kiedy diety jest mi przestrzegać najczęściej jem zdrowe posiłki ale bardzo pyszne. To pomogą trochę oszukać dietę. 

1. Pierś z kaczki z batatami i malinami 
 
 2. Polędwiczki w sosie pieczarkowym z batatami 
Warto sobie na wiosnę coś postanowić jak na nowy rok :) Proponuje wybrać sobie 3 nowe nawyki , które bardzo chcecie w sobie wyrobić. Wyrabianie jednego nawyku trwa ok 30 dni więc śmiało tej wiosny możemy spróbować z aż trzema. Moje nawyki do wypracowywania : 

1. Wstawać wcześnie rano również w wolne dni 
2. Jeść lekkie kolacje 
3. Pić 2l wody dziennie 

A jakie są wasze wymarzone nawyki ? 


 

niedziela, 13 marca 2016

Absolutnie rekordowa niedziela + nowa kolekcja Lidl do biegania

Dziś ok.10 postanowiłam iść pobiegać. O tak bez większych nadziei i planu. Skrycie myślałam, żeby wytrzymać biegając 60 min ale miałam zbyt wielkich nadziei. To co się wydarzyło przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pobiłam moje dotychczasowe rekordy na prawie każdym odcinku. Po zrobieniu 5 km kiedy lektor endomondo powiedział 39 min myślałam że się przesłyszałam . lektor mówi po angielsku więc było wysoce prawdopodobne że powinno być 49 . Jednak szybki wzrok na telefon i nie ..... pobiłam swój rekord na 5 km . Pobiłam i osiągnęłam już w marcu cel na ten rok czyli 5 km poniżej 40min. Nie wiem w jaki sposób jak to się stało. Czy to energetyczna muzyka, wspaniałe nowe buty czy po prostu moja szczytowa forma . Ale udało się ! 
Później biegłam dalej . Po ok. 5 km wydawało mi się biegnę już ostatkiem siły i wyniki będą już makabryczne. Jednak mając na uwadze że pobiłam swój rekord nie zależało mi już na tym jak szybko biegnę .... i tutaj kolejne zaskoczenie. Na szóstym i siódmym kilometrze miałam najlepsze czasy. Jest to dla mnie dalej bardzo nie prawdopodobne ale straszenie motywujące :)
 Dziś 13-03 osiągnęłam absolutne rekordy na prawie każdym odcinku . Życzę tego z całego serca każdemu początkującemu biegaczowi. Nie ma nic lepszego !
 Tym bardziej cieszę się że udało mi się wczoraj wstąpić do Lidla i zaopatrzyć się w nową kolekcje do biegania . Cudem zyskałam ostatnią parę kolorowych leginsów. Do tego kupiłam skarpetki do biegania i praktyczne etui na klucze. Zaopatrzyłam się też w cienką bluzę z kapturem. Jest naprawdę fantastycznie zrobiona. Ubrania z lidla są bardzo dobrej jakości i można je nabyć w bardzo atrakcyjnej cenie. Leginsy kosztowały 35 zł. Mają z tyłu praktyczną kieszonkę i bardzo dobrze się prezentują. Koszulki były za 19.90. Para skarpetek na 12,90. Dla porównania skarpetki z Nike do biegania kosztują ok. 40 zł za parę. W ofercie możecie jeszcze zobaczyć etui na telefon , skarpetki kompresyjne, odzież kompresyjną i całą gamę leginsów i koszulek. Warto wybrać się jak najszybciej bo odzież znika bardzo szybko. 



Do zobaczenia na trasie !!!!!!!!!!!     Wasz żółw ;)  
 


 

sobota, 5 marca 2016

Dzień 6



05-03-2016
Waga : 61,9 
Brzuch 79 (-3)
Kość Biodrowa - 90
Biodra - 92(-1)
Udo - 54 (sama góra) 
Talia : 73
Łydka 37(-3)
Ramię 29 

 Podsumowanie po  5 dniu : 
1. Dieta jest wzorowana na diecie paryskiej fazie Cafe w której gubi się 500g dziennie. 
Spoglądając na wagę tak właśnie mniej więcej wychodzi. Faza ta może trwać max do 10 dni z uwagi na jej restrykcyjność i mogą stosować ją tylko osoby zdrowe. Ja zadecydowałam że u mnie będzie trwała 5 dni. Głównym celem tej fazy jest pokazanie spadku kilogramów a tym samym większa mobilizacja . Jadłospis codziennie wyglądał tak samo : koktajl warzywno-owocowy/ mięso z warzywami/sałatka / krem z warzyw.Poza tym piłam bardzo dużo wody/herbaty - naprawę bardzo dużo.
 
2. Teraz wejdę w fazę Bistro gdzie spadek nie będzie już tak duży ale zasady dalej restrykcyjne. Bardzo ważne żeby od razu nie wracać do standardowego jadłospisu bo może nas spotkać efekt jojo. Rożnica jest taka że zamiast zupy mogę zjeść kawałek mięsa z warzywami . Ogólnie różnica jest od 800 -> 1200 kalorii

3. Największa różnica w wymiarach jest na brzuchu. Oczywiście odstawienie węglowodanów takich jak chleb, makarony etc od razu odbije się płaskim brzuchem. 

4.  Po drodze zdarzyły mi się niestety grzeszki takie jak 
-środa - popcorn w kinie (karmelowy :)
- piątek - dwa kawałki ciasta na urodzinach i grzane piwo 
 mimo to udało się w miarę uzyskać doclowy efekt :) 

Jeżeli chodzi o sport : w tym tyg byłam dwa razy na zajęciach fitness i przebiegłam 3km. 
Mam zamiar w ten weekend tez pobiec.