Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sum. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Powroty są ciężkie ale możliwe

Moi drodzy , 

Miałam naprawdę długą przerwę w pisaniu tego bloga. Ostatni wpis dotyczył ukończenia planu treningowego z którego byłam bardzo dumna. Niestety zaraz po nim w moim życiu nadszedł nie oczekiwany zwrot , którego się w ogóle nie spodziewałam. 

Mój mąż dostał w pracy przeniesienie do........ Stanów Zjednoczonych. Od października zaczął się więc wyścig z czasem żeby nasza przeprowadzka była dopięta na ostatni guzik. 

Nie muszę chyba dodawać że takie zwroty w życiu są w prost idealne do porzucenia dotychczasowych nawyków. Jak wiecie już jakiś czas temu udało mi się rzuci ć palenie oraz zacząć się zdrowo odżywiać. Ostatnio bardzo zainteresowałam się Triathlonem do którego nawet zaczęłam się przygotowywać.  Jednak przez natłok zadań, ciągłe pożegnania z przyjaciółmi (ost, pizza, ost, impreza itd) moje nawyki zostały porzucone w kąt a forma uciekła gdzieś daleko :-) 

Na pewno wszyscy to znacie ze swoich doświadczeń. Kiedy w życiu przytrafia się nam coś tak ważnego, cała reszta po prostu schodzi na drugi plan. 

Na szczęście wszystko się udało i szczęśliwie mieszkam już w US :-) . Dla was oznacza to że będę was zasypywać informacjami o tutejszych siłowniach, zajęciach albo jedzeniu. Będziecie mieli szansę wraz ze mną odkryć co można tutaj robić , a czego unikać. I oczywiście dalej będę zadręcza ć was moim powolnym bieganiem. 

Już jutro zapraszam na nowy wpis z cyklu : FIT zakupy w USA i co ciekawego gotuje na lunch 

Mam nadzieje że dalej będziecie wchodzić na mojego bloga :)



wtorek, 19 maja 2015

Rok ewidencji na Endomondo :)

Moi drodzy równo rok temu zaczęłam ewidencjonować swoje wysyłki poprzez Endomondo. Stał się on pewnego rodzaju pamiętnikiem moich sportowych poczynań. Mam go ze sobą wszędzie i powierzam mu każdy trening.
 
 
Ostatnio odpuściłam trochę bieganie i zdrowe odżywianie ze względu na zawirowania w moim życiu zawodowym. Ale już jestem na dobrych torach ! Wracam do biegania.
 
Jakie są powroty?
Ciężkie !!!
 
Nogi z ołowiu, zadyszka jakbym nigdy nie biegała ale wystarczyło kilka treningów i już dziś poczułam nowy zen energii !!! Było wspaniale lekko i udało się sporo potruchtać bez ciągłego zatrzymywania się na marsz. Jest coraz lepiej i chyba na nowo się wciągam.


Poniżej całoroczne zestawienie treningów. Jak widać miesiące  wakacyjne bardzo intensywne czego główną składową był rower i wycieczki w góry.

Bez tych wycieczek poniżej:

Jak widać wyżej w miarę stabilnie. Najsłabszy zdecydowanie kwiecień i czuje to po niektórych spodniach :) Nic w naturze nie ginie.

Poniżej jeszcze kilka zestawień z tego rocznego podsumowanie:

Pokonane biegiem kilometry
Ten rok zaczął się kiepsko więc muszę nadganiać !!!!

Spalane kalorie miesięcznie

Postępy w pływaniu na 1 km :) Pozytywne Lekcje dały swoje

W biegu raczej stabilnie , tutaj na 5 km

Jeżeli chodzi o dietę to najlepszy jest BRAK DIETY :)
i to już mnie przekonuje na 100%
Tylko wtedy chudnę :)
 
Czasami kiedy nie chce się nam uprawiać jakiś sportów można po prostu iść na spacer
przecież to najlepszy ruch na świecie i a ktoś inny skorzysta :
 
 
Albo wybrać się w góry i cieszyć się cudownymi chwilami :)
 
Bo suma summarum rosnące  słupki  na Endomondo nie są aż takie ważne ;-)

środa, 8 kwietnia 2015

Podsumowanie Marzec- 10 h 44 min + expresowe odchudzanie

Marzec z wyjątkowo marnym wynikiem moi drodzy.  Najniższe przećwiczone godziny. Jestem pewna że to przez tą Pogodę hehe.
Godzinowo zrobiłam mniej niż  w marcu ale....
 Jeżeli popatrzymy  w ujęciu kalorii to spaliłam ich więcej. Głównym powodem jest zwiększenie ilości pływackich treningów w stosunku do jogi która pali stosunkowo mało kalorii ponieważ ma inne zalety.

Moje bieganie (kolor zielony ) bardzo podupadło. Muszę przyznać że coraz częściej wymieniam je albo na pływanie albo na jogę. Z pewnością łatwiej mi się pływa i jest to o wiele przyjemniejsze przynajmniej dla mnie. Połączenie Jogi i Basenu daje naprawdę fajny efekt jeżeli chodzi o ciało. Jednak to bieganie powoduje najbardziej spektakularne efekty. Nie da się zaprzeczyć że dzięki bieganiu (albo tak jak ja marszobieganiu) możecie zobaczyć wymierne efekty całego swojego ciała.
 
Bieganie jest niestety ciężki. Biegam rok . Na pierwsze bieganie wyszłam 19.04.2014. Muszę wam szczerze powiedzieć że wcale nie jest lepiej niż tego pierwszego razu. Ostatnio miałam małą przerwę na rzecz pływania. Bieganie jest trudne i męczące i taka jest prawda.  Aczkolwiek są nieliczni dla których jest samą radością gdyż oni prawie unoszą się na ziemią.
 
 
Absolutnie się nie poddaje. Będę biegać dalej :) ponieważ kiedy się raz zaczęło bardzo ciężko jest skończyć. Mam tylko nadzieje że w końcu uda mi się przezwyciężyć swoje własne ograniczenia i naprawdę pobiec. Tego sobie właśnie życzę !!!!
 
Jak schudnąć w tydzień ?
Jeżeli chodzi o dietę. Po świętach dostrzegłam nie miłe extra kilogramy (ach te orzechowce mojej mamy). Ponieważ za tydzień będę odpoczywać na rajskiej plaży potrzebuje mega szybkiej i efektywnej kuracji za świąteczne grzeszki. Na wstępie już oczywiście pisze że takie krótko trwałe diety są nie zdrowe i nie zasadne i powinno się je stosować tylko w naprawdę pilnych okolicznościach. Jednak teraz jest taka okoliczność :)
 
Chce wyglądać na plaży cudnie !
Jest tylko jeden sposób (kompatybilny z moją grupą krwi zero ) - totalne odstawienie węglowodanów. Staram się spożywać ich ok. 50 g dziennie . Oprócz tego jem wszystko bez umiaru (sery, mięsa i tłuszcze ect) Tutaj nikt nie wytknie ci kabanosa o 23.00
Dieta działa zaskakująco szybko. Dwa dni i mój brzuch jest płaski ja deska. Jestem bardzo zaskoczona że coś tak nie zdrowego może dać takie efekty. Prawda jest taka że uwielbiam chleb, miód i wszystko co ma w sobie węglowodany. Teraz jednak muszę się powstrzymywac. Głodna nie chodzę raczej syta. Nie czuje żadnych wzdęć i jeansy mi się nie wbijają. Więc moi drodzy raz na rok w wyjątkowych okazjach (nie do długotrwałego stosowania) polecam :)
 
p.s. Efekt JoJo gwarantowany :) liczę się z tym
Dlatego w przyszłym tyg powoli zwiękse ilość do 100 g i będe więcej ćwiczyć ;)
 
 
Mój hardcore  jadłospis  na którym chudne :)
 
Rano
Dwa jajka sadzone
 
II śniadanie
Ser pleśniowy, wędlina
 
III Lunch (fee nie umiem się przyzwyczaić po sałatkach)
Żeberka, warzywa gotowane
albo ryba , warzywa
albo karkówka
 
IV deser
kabanos
 
V Kolacja
Pierś z kurczaka
Ser żółty , majonez
 
Jest mi bardzo ciężko na tej diecie ponieważ nie przepadam za mięsem ale naprawdę działa. Eh
robię to tylko i wyłącznie raz i na próbę :)
 

środa, 11 marca 2015

Podsumowanie Luty 12h , 15 treningów , 3100 kcal

Lepiej pozno niż wcale . Już spieszę z podsumowaniem lutego. Ten miesiąc nie zaliczam do bardzo udanych. Choroba mnie zupełnie rozłożyła i zabrała prawie 3 tygodnie tego krótkie miesiąca. Jeżeli chodzi o bieganie to bardzo słaby miesiąc. Najsłabszy w całym roku. Ale już nadrabiam. Za to bardzo dużo poćwiczyłam jogi i moje mięśnie są mi za to bardzo wdzięczne. Dopiero teraz widzę ogromne postępy. Dzięki codziennym próbą udało mi się stanąć na głowie.

CZas Trwania Treningów

YOGA
Ilość Treningów

poniedziałek, 2 lutego 2015

Styczeń 2015 14 h 11 min , 22 treningi , 6527 kcal

Styczeń wypadł zadziwiająco dobrze. Byłam pewna obaw bo zima, bo chłodno , bo do końca roku jeszcze 11 miesięcy i wszystkie postanowienia można jakoś nadgonić. Jednak styczniowe lenistwo mnie nie dosięgło i nawet udało mi się osiągnąć całkiem porządny wynik w porównaniu do poprzenich miesięcy.
Duże pole zajmuje oczywiście bieganie (kolor zielony) oraz pływanie (kolor niebieski). Poziom całkiem optymalny.
Tutaj kalendarz aktywności. . Widoczna jest przerwa 21-25 ale to z powodu remontu w domu. Ruchu było aż nad to. Jak zwykle brakuje mi więcej biegania i jogi. Ciężko się oczywiście do tego zmusić. Jednak kiedy już się wykona zadowolenie jest ogromne :)

Powyżej kilometry które przebiegłam. Przypominam że celem na 2015 jest przebiegnięcie 600km. To oznacza średnio 50 km miesięcznie. Styczeń więc zakończyłam z wynikiem -10km ale na pewno się nadrobi :) Wynik 40 i tak jest bardzo ok w porównaniu do załamania w listopadzie i grudniu. Powoli będziemy się wspinać wyżej. Staram się sukcesywnie wydłużać czas który spędzam na bieganiu.


I na końcu kondycja czyli ile spaliłam kcal. Całkiem przyzwoity wynik. Chociaż celem jak zwykle jest 10000. Ciężko jednak to osiągnąć bez wycieczek rowerowych i górskich. Na szczęście już niedługo WIOSNA :) Przypominam że w kategorii SUM możecie zobaczyć inne podsumowania. \

Cały czas trzymam się moich złotych zasad :)  

1. DUŻO ZIELONEGO 
czyli zostać FIT królikiem
i 5 razy dziennie (przygotowuje lunch-boxy)

 

2. SŁODKIE 
musi tez być zdrowe :)
 3. Kiedy nie mam ochoty na zielone, miksuje je 
wtedy pije na raz :) 


4. Każdego dnia ćwiczę coś :) 
Nie ważne jak i gdzie sposobów jest mnóstwo 
YOGA 
 

HOME FITTNES 


 
 BIEGANIE



5. Podnoszę wydolność sokiem z buraka

6. STARAM SIĘ ROZWIJAĆ  :) 




piątek, 2 stycznia 2015

157 h 52 minuty - 927 km w 2014

To zdecydowanie był dobry rok pod względem aktywności fizycznej. Aktywność w Endomondo zaczęłam prowadzić niestety dopiero w kwietniu. Dlatego nie mam danych za pierwszy kwartał a szkoda bo był bardzo aktywny.

Razem w 2014 przebyłam 927km i ćwiczyłam przez  157 h 52 min
Spaliłam 60 197 kcal i odbyłam 206 treningów 
Latem przewaga kolarstwa i wędrowania po górach. W ziemie i jesienią bardziej pływanie i joga. Oczywiście przez wszystkie miesiące obecne bieganie. Czasem lepiej czasem gorzej ale w 2014 przebiegłam  300 km i poświęciłam na treningi biegowe 45h 47 min.

Teraz pora na noworoczne FIT CELE. Nowy rok zawsze nastraja mnie pozytywnie do planowania. Cudownie jest robić wiele założeń i planować jak się je wykona. Postanowiłam na 2015 wyznaczyć sobie cele realne. Cel przebiec 1000 km jest wspaniały ale może się okazać dla mnie za duży. Postanawiam zrobić 600 km w 2015 . Czyli podwoić tegoroczny wynik. Dodatkowo wzmacniać ciało i korpus. Rozwinąć pływanie i jazdę na rowerze. 
 
Postanowienia Noworoczne 2015 FIT 

1. Przebiec 600 km 
2.  Robić ćwiczenia stabilizacyjne 3 razy w tygodniu. 
3. Ćwiczyć jogę 
4. Trzymać się diety nie łączenia (unikać jedzenia przetworzonego) 
5. Regularnie chodzić na spinning i pływać 
6. Utrzymać 15-20 godzin ćwiczeń miesięcznie
*rozliczać się z postanowień kwartalnie :)

No i na koniec duma :)
Dzięki mojej diecie aktywności i blogowi nie przytyłam ani grama !!!! 
Drodzy palacze da się !!!!
Mam nadzieje że 2015 będzie nas więcej

wtorek, 9 grudnia 2014

Podsumowanie listopada

Długo zwlekałam z podsumowaniem listopada. Może dlatego że nie ma spektakularnych wyników. Miesiąc dosyć słaby . Jeżeli chodzi o bieganie to najsłabszy. Ale już jestem na miejscu i zaczynam walkę od nowa . Nie ma że boli.

W listopadzie poćwiczyłam przez 14 godzin z czego dominującym sportem jest pływanie jak już wcześniej pisałam.  Bieganie osiągnęło jedynie marne 4 h czyli 25,35 km. Yoga również spadła w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Więc koniec o listopadzie , nic ciekawego się nie działo.

Jednak nadszedł grudzień. Co prawda pierwszy tydzień zaczął się nie ciekawie ponieważ byłam w delegacji. Jak już nie zacznę tygodnia ze sportem to ciężko mi się zabrać w środku :) Ale od poniedziałku już wracamy. Wczoraj wykonałam pierwsze bieganie ok. 4,7 km powoli, spokojnie i bez presji. Dziś znowu basen. 
Trzymajcie kciuki za moją motywacje do biegania. Potrzebuje jej coraz więcej bo wyniki ani drgną wręcz przeciwnie lecą w dół :) 

Nowy plan treningowy zakłada dużo biegania, pływania i może trochę spiningu :) Pomimo świąt i zbliżającego się sylwestra nie odpuszczamy. Idziemy  pełną parą po coraz lepsze wyniki aktywności. Może jedynie bardziej pofolguje sobie za dietą. W końcu święta :)  No i więcej notek na blogu . Opuściłam się !!!!

Moja choinka :)



poniedziałek, 3 listopada 2014

Podsumowanie Pazdziernik 29 h ćwiczeń -8374 kcal

Październik okazał się przełomowym miesiącem jeżeli chodzi o czas trwania treningów i kilometrów które przebiegłam. Udało mi się również regularnie ćwiczyć jogę. Jeżeli chodzi o czas trwania treningów to zbliżyłam się do idealnych miesięcy jakimi były maj i czerwiec.
 
Czas trwania wszystkich treningów : zielony-bieganie, filet - góry, łosoś - joga
Zbliżyłam się do czasów trwania treningów z maja pomimo nie używania roweru tak często jak w tamtym okresie. Zdecydowanie nastąpił wzrost formy formy  wakacyjnym spadku.
Kalorie
 
W tym miesiącu  spaliłam 8374 kalorie również zbliżając się do rekordowego wyniku z maja. Październik postawił wysoko poprzeczkę. Będę musiała się mocno starać w listopadzie żeby nie obniżyć poziomu przed świątecznym grudniem.
 
Jeżeli chodzi o bieganie, to zdecydowanie jeden z lepszych miesięcy jeżeli chodzi o km.  
Przebiegnięte km
W tym miesiącu udało mi się pokonać dotychczasowe 32 km i wejść na poziom 50. I tym samym znowu podniosłam sobie poprzeczkę wyżej. 
Czas trwania treningów biegania

 
czas trwania JOGA
 A wy jak zakończyliście pazdziernik ??



środa, 1 października 2014

Podusmowanie Wrzesień

Nadszedł czas podsumowań. Miesiąc wrzesień pokazuje że skończył się sezon wakacyjny. Nie ma już tyle wycieczek rowerowych i górskich. Tym samym straciłam na kilometrach i czasie treningów.


Wygląda na to że muszę lekko zmodifikować cel na okres jesienno-zimowy.  Jednak w tym miesiącu udało mi się zacząć na nowo regularnie uprawiać jogę , którą zaniedbałam w poprzednim sezonie. W październiku mam zamiar ćwiczyć tyle samo co we wrześniu a może i trochę więcej. Nietety tydzień delegacji odbył się zupełnie bez sportu.

Ilość kalorii

Ilość Treningów

Czas Treningów

Postanowiłam również zwiększyć dystanse  w bieganiu. Kolejny miesiąc z rzędu jestem w granicy 35-40km co w sumie dało mi 189 km w pięć miesięcy. Uśredniając robię 3 treningi po 3 km w tygodniu. Zwiększe ten dystans do 3x3 km + jeden bieg 4km + jeden bieg 5 km osiągnę dwa razy większy kilometraż w tym samym czasie ;) przynajmniej taki plan
Tylko Bieganie w km