czwartek, 11 września 2014

Pracowita Środa

A więc wczoraj odbyło się bieganie. Jak za bieganie dostaje 12 punktów to oczywiście idę bez gadania. Kto by pomyślał że będzie to takie motywujące. Wczoraj biegało się średnio. Bardzo bolały mnie stopy , musiałam wręcz na chwilę stanąć. Mam nadzieje że to tylko taka chwilowa nie dyspozycja. Czasy takie sobie i raczej cały czas walka z głową żeby się zatrzymać. Ciężkie to bieganie kiedy głowa mnie cały czas stopuje . Ale w końcu się przyzwyczaje do dystanu 3km :)
Po bieganiu postanowiłam iść na yogę do mojej pierwszej nauczycieli. Było super. Nie zmieniła się nawet muzyka. Przypomniałam sobie jak lubiłam te zajęcia i postanowiłam chodzić do niej ponownie. Mobilizacja na zajęciach jest zupełnie inna niż jakbym ćwiczyła sama w domu. Wyszłam po 55 minutach rozciągnięta i szczęśliwa.
 
07:00 Śniadanie
Omlet Fit MORE ze szpinakiem
 
10.00  II Śniadanie
Jogurt naturalny z orzechami
i jagodami goi
 
12:00 Lunch
Morszczuk filet
kasza jęczmienna
warzywa na parze
 
14:00 Deser
Banan
 
16:00 Bieganie
 
17:00 Posiłek po bieganiu
Kanapki i sok z buraków z jabłkiem
 
18:15 Yoga
 
20:00 Kolacja
Duży talerz zupy z dyni z jogurtem naturalnym
i grzankami
 
W środę w mojej grze zdobyłam 50 punktów :) Idzie dobrze
Niestety nie umiem opanować słodyczy - ale przez to więcej ćwiczę

9 komentarzy :

  1. Muszę poszukać zajęć jogi u siebie, bo 5 latach i przeprowadzce musiałam zrezygnować a na zajęciach zdecydowanie lepiej niż w domu

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie i bardzo aktywnie :) Jogę uwielbiam, ale niestety mam tylko możliwość ćwiczenia w domowych warunkach, więc pewnie joginka by miała ze mnie polewkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak w ogóle to nominowałam Cię do zabawy '7 faktów o mnie', jeśli masz na nią ochotę to zapraszam po szczegóły do siebie :)
      I czekam na dalsze relacje ze zbierania punktów :)

      Usuń
  3. może to i dobrze z tymi słodyczami, bo motywują Cię do treningu. osobiście uważam, że lepiej jest więcej zjeść i więcej poćwiczyć, niż trzymać dietę i mniej ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście pracowity dzień i to totalnie na 5 z plusem! Ja uwielbiam biegać, czuje się wolna jak ptak i kiedyś dyszałam ledwie po zbiegnięciu z mojego 6 pietra, teraz spokojnie biegamy po 8 kilometrów i to jest piękne! No i joga, uwielbiam na kręgosłup! :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Nominowałam Cię do zabawy Versalite Blogger Award, czyli 7 faktów o mnie :) Po szczegóły zapraszam na mojego bloga: odmienicsiebie.blogspot.com :) Będzie miło jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie dobrze, że bolą Cie stopy, może masz nieodpowiednie buty ?
    A joga jest oczywiście genialna !
    Zapraszam do mnie na przepis na fit szarlotkę bez cukru.

    OdpowiedzUsuń
  7. Napisz coś więcej o jodze. Trochę się boję zacząć...

    OdpowiedzUsuń