poniedziałek, 7 lipca 2014

Dieta dla biegacza

Dieta jest jednym z kluczowych aspektów dla sportowca. Chociaż jem raczej regularnie i zdrowo w moim menu brakuje ogólnego planu i kompozycji posiłków. Postanowiłam z góry na tydzień zaplanować co znajdzie się w mojej lodówce i co dokładnie z tego zrobię. Pomoże mi to zoptymalizować posiłki , zbilansować dietę i uniknąć marnotrastwa jeżeli chodzi o jedzenie.
Dziś przedstawiłam wam menu na dzień dzisiejszy.   Postanowiłam każdy przepis trochę podrasować poprzez zakup magicznych wspomagaczy :-)
 
1. Nasiona Chia
Tajna broń Azteków którzy żywili nimi swoich żołnierzy. Obecnie podstawa diety plemienia tarahumara. Ze względu na właściwości nasiona chia stanowią bogate źródło kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6 .Dodatkowo są idealnym źródłem witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. Zawiera witaminy: E, B1, B3, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk i niacyna. Cechuje je również wysoka zawartością łatwo przyswajanego białka, (20%)Na długo zapewnia uczucie sytości dzięki dużej ilości błonnika.  Co jest istotne dla biegaczy to to że potrafią zatrzymać dziesięciokrotność swojej wagi dzięki dużym właściwością hydrofilowym. Trzymają więc wodę i  sprawiają że nasz organizm jest dłużej nawodniony.  Zakupiłam sobie paczkę tych nasion . Teraz będę biegać jak tarahumara :)
 
2. Jagody Goi
Kolejne magiczne wspomagacze.  Tym razem zapobiegają starzeniu się. Dodatkowo wzmacnia stawy i kości. Owoce te uważane są za najzdrowsze na świecie. Lista witamin i aminokwasów i składników mineralnych jest bardzo długa dlatego możecie sprawdzić na stronach. Idealne dla zestresowanych.
 
Oba produkty znajdziecie w sklepach z zdrową żywnością i w Internecie.

Naturalne wspomagacze

Postanowiłam ułożyć menu w którym będę mogła dostarczać potrzebnych składników.
Dzisiejsze menu po lewej :)
 
Magiczna owsianka  FIT MORE
451 kcal
Zaczynając od poranka z owsianka. Podgrzewam 250 ml mleka 0,5 %. Dodaje 5-6 łyżek płatków owsianych. Gotuje ok. 5-7 min w zależności jaką konsystencje owsianki chcecie uzyskać. Dodaje łyżeczkę nasion chia oraz łyżeczkę jagód goi. Później łyżeczkę miodu lipowego i pokrojonego na małe plasterki banana. Gotowe ! Jest moc
Pamiętajcie żeby nasion chia nie przyjmować tylko i włączenie w suchej formie. Ich właściwości sprawią że wsysają z was wodę. Lepiej jest spożyć je w formie po namoczeniu w wodzie lub mleku. Po uzyskaniu obojętności nawadniają nas organizm niczym kwas hialuronowy
 
Krem z brokułów
1 porcja 80 kcal
Gotuje brokuły. Odlewam wody żeby było trochę mniej niż poziom warzyw. Dodaje bulion i trochę kurkumy. Do smaku świeża kolendra, bazylia, papryczka chili i mozzarella. Wszystko miksuje blenderem. Do podania duża łyżka jogurtu greckiego.
 
Kotlety VEGE Fit More
na 6-8 kotletów
1 kotlet 140- 160 kcal
200 g kaszy gryczanej gotuje w osolonej wodzie
Krem z brokułów na kolacje i spakowany do pracy
Farsz na kotlety FIT MORE VEGE
Ścieram marchewkę, kroje 1 por i wyciskam 2 ząbki czosnku. Podsmażam to na patelni. Ostudzoną kaszę mieszam z zawartością patelni, dodaje garść startego żółtego sera, 2-3 jajek i tyle bułki tartej żeby kotlety się kleiły. Doprawiam sosem sojowym, pieprzem, solą ,papryką.  Ulepione kotlety obtaczam ponownie w bułce tartej i smażę na patelni. Można również dodać pieczarki.  PYSZNE !
 Do tego przygotowuje sałatkę z marchewki i jabłka z 2 łyżeczkami jogurtu naturalnego.
 
Zarówno do zupy jak i do koteltów dodałam trochę nasion chia i siemie lniane.

Rozpoczynam wyzwanie z nasionami chia i jagodami goji
Dam wam znać jak mi służą :)

Na deser owoce

7 komentarzy :

  1. Jeszcze nie próbowałam tych nasionek. A kotlety z kaszy mnie zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poczytam o rezultatach! Dopiero przymierzam się do zakupu nasion chia ;)

    www.eatmasrt4ever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. tezn artykul jest jak znalazl dla mnie :) fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jagody goi już jadłam, na nasiona chia jeszcze się nie natknęłam, a myślałam o nich odkąd zaczęłam czytać książkę właśnie o plemieniu tarahumara (Christopher McDougall - urodzeni biegacze).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie słyszałem o tych nasionkach. Jestem ciekaw czy faktycznie mają takie magiczne właściwości czy to tylko zręczny opis producenta na potrzeby sprzedaży

    OdpowiedzUsuń