Bieganie z psem to świetny pomysł. Skoro i tak musimy wyjść z nim na spacer to wspaniale byłoby połączyć te dwie rzeczy. Niestety nie z każdym psem można biegać a na pewno na tą chwilę nie z moim. Szarpanie się z nim przy każdej próbie niuchania wszystkiego na około spowodowało frustracje i marnowanie niezbędnej mi energii. Kiedy się rozpędzałam on się zatrzymywał i tak w kółko. Niestety terenów gdzie mogłabym go puścić również brakuje. Zastanawiałam się nad specjalną smyczą do biegania z psem. Może to będzie wyjście z tej sytuacji. Zdaje sobie sprawę że pies musi się nauczyć biegać razem ze mną ale jest to naprawdę ciężki kawałek chleba. A wy próbowaliście takiej smyczy ?
Podsumowując moje interwały nie zostały osiągnięte . Biegało się ciężko i trudno.
Po całym męczącym bieganiu poszłam na jogę. I tam trenowało się super bo bez psa hehe.
Jeżeli znacie jakieś magiczne sposoby na nauczenie psa biegania z człowiekiem dajcie znać :)
