środa, 4 listopada 2015

Dzień 4 - Robi się na poważnie

Wiem że zostało mi jeszcze równo 26 dni marszobiegów do ukończenia wyzwania ale powiem wam jedno....założenie sobie tak absurdalnego celu jak ten naprawdę przynosi skutki. Nie ma to nic wspólnego z jakością , planem treningowym . O tak - biegaj pod rząd 30 razy . Niby nic takiego ale wymaga ogromnej samodyscypliny. Jestem po czterech wyprawach na bieganie i do dzisiejszej naprawdę nie musiałam się przekonywać. Było to dla mnie tak oczywiste jak zjedzenie rano śniadania. Strach pomyśleć co stanie się po kolejnym tyg. Pierwszy problem pojawi się w sobotę ponieważ mam szkołę a potem przenoszę się do znajomej. Będzie to ciężkie ogarnąć logistycznie ale się uda bo jestem bardzo zdeterminowana. 
4 za mą , 26 mnie czeka
 Dzisiejszy trening wydłużyłam do 35 min. Jest to w miarę optymalny czas. W następnym tyg zwiększę do 40 min. Jeżeli chodzi o sposób w jaki "uczę się biegać na nowo ". Układam sobie w aplikacji Garmin Connect plan . Dziś wyglądał tak jak poniżej.

5 komentarzy :

  1. Nie poddawaj się, dasz radę! Trzymam kciuki. 30-dniowe wyzwania są trudne. Ja podjęłam się wyzwania by codziennie pisać, może nie jest takie wymagające, ale to nadal wyzwanie. Dziś mi minął 3 dzień i zaczynam wymyślać wymówki, także naprawdę życzę ci powodzenia abyś wytrwała.

    OdpowiedzUsuń
  2. 3mam kciuki za dalasze powodzenie w wyzwaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorzej to się zmotywować, później idzie z górki :) Trzymam dalej kciuki, bo w końcu piękne buty się należą! :D

    OdpowiedzUsuń