poniedziałek, 24 listopada 2014

Trening alternatywny - pływanie

Nie zapomniałam o bieganiu , absolutnie  nie. Ciężko mi będzie z niego zrezygnować na stałe. Jednak na razie się do niego dystansuje. Daje sobie więcej luzu i uprawiam sport, który sprawia mi największą przyjemność czyli pływanie. Mam swojego własnego trenera który pomaga mi do perfekcji opanować styl kraula i żabkę. Idzie mi coraz lepiej i pływam coraz szybciej. W rezultacie w tym i w zeszłym tygodniu spędziłam o wiele więcej czasu na basenie niż na bieżni. Jestem w głębokim szoku że wydolności na basenie ma bardzo wysoką a przy bieganiu bardzo niską. Liczę jednak że pływanie pomoże mi przy bieganiu i na odwrót.  Aktualnie trenuje ok. 2-3 razy w tygodniu po 50 min w tym raz z osobistym trenerem. Efekty są widoczne :)
 
Dziś mam nadzieje zmobilizować się do biegania  , sprawdzę wtedy jak moje zajęcia wydolności owe na basenie wpłynęły na kondycje podczas biegania. Mam nadzieje że połączenie tych dyscyplin da fajny efekt.
buzzle.pl

6 komentarzy :

  1. Ale Ci fajnie;-) Ja pływam tylko, gdy czuję grunt pod nogami i właściwie dlatego pewnie nie spróbuję TRI ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla niektórych to trening główny. Pływanie na prawdę potrafi zrobić różnicę dla ciała, oczywiście jeśli ktoś lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od grudnia zaczynam podobnie trenować. I również liczę na efekty zwłaszcza szybkościowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basen na pewno nie zaszkodzi na bieganie. Też z październikiem postanowiłam bieganie nieco zostawić za sobą i ruszyłam na siłownie. Ma mnie to zmotywować, aby tak pod koniec zimy ruszyć ponownie z kopyta :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Żabka to coś co lubię! :) Generalnie jestem antytalent pływacki - nie lubię zanurzać się powyżej uszu :P

    OdpowiedzUsuń